• Wpisów:2
  • Średnio co: 2 lata
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 08:57
  • Licznik odwiedzin:1 157 / 2579 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*"Nienawidziła poranków. Za każdym razem, gdy otwierała oczy, przypominała sobie, że sen to tylko bańka mydlana, a Ty jesteś tak samo realny jak niebieskie jabłka."*

Zrobię wszystko, by Ciebie już nie było w moim życiu. Zmienię szkołę, przeprowadzę się, polecę w kosmos. COKOLWIEK...
Ale ze znajomych Cię nie usunę, to jedyne miejsce, gdzie mogę dowiedzieć się, co u Ciebie słychać! Kiedyś rozmawialiśmy ze sobą godzinami, nasze pierwsze spotkanie trwało 6 godzin! Za każdym razem spędzaliśmy ze sobą minimum 5 godzin... a teraz? Teraz nawet 'cześć' sobie nie mówimy.
Wyglądasz jak idiota, zachowujesz się jak idiota, Twoi znajomi to idioci, a mnie do Ciebie ciągnie.
Śnisz mi się po nocach, budzę się mokra od łez i przez kilka następnych godzin nie mogę zasnąć, bo boję się, że znowu się pojawisz. Kto by pomyślał, że ktoś taki jak ja, pokocha kogoś takiego jak Ty?!
Różnimy się wszystkim. Ja lubię w weekendowe wieczory posiedzieć w domu, Ty lubisz imprezy. Ja lubię posiedzieć sama na przerwach, Ty zawsze jesteś z jakąś znajomą. Różnią się nasi znajomi, różnią się nasze charaktery, nasz sposób bycia... Jesteśmy tak inni, a jednak, gdy się spotykaliśmy, nie było żadnych barier. Ty byłeś mój, ja byłam Twoja. Tęsknię za Tobą.


Kocham Cię, panie L.
 

 
*"Kiedyś Ci opowiem, jak puste były wieczory bez Ciebie. Gdy za towarzystwo robiła muzyka, herbata, koc i Twoje zdjęcie. Powiem Ci jak smakowały moje łzy i tęsknota, której nie dało się opisać słowami, że nawet pomarańcze traciły smak."*



Wiesz ile to już trwa? 7 miesięcy i 14 dni... od 7 miesięcy i 14 dni jesteś w mojej głowie non stop, nawet, gdy nie ma Cię w pobliżu, jesteś w moich myślach.
tyle razy już mówiłam sobie, że to koniec... więcej się nie odezwę: 'było, minęło'- GÓWNO PRAWDA!
Nie minęło, a powinno. Jesteś największym idiotą, jakiego w życiu poznałam, a mimo to, gdybym dostała teraz od Ciebie wiadomość z głupim pytaniem: 'wyjdziesz na papierosa?', to pobiegłabym jak szalona.
Jesteś moim cholernym oczkiem w głowie i za żadne skarby nie mogę tego zmienić. Reaguję na Ciebie tak sprzecznymi uczuciami, że to głowa mała.
Pamiętam pierwsze spojrzenia, to jak nie mogliśmy oderwać od siebie wzroku, jak przesyłaliśmy sobie uśmiechy, po czym ja odwracałam się speszona. Pamiętam pierwszą rozmowę, spacer, pocałunek, trzymanie się za ręce, przytulanie, pierwszą sprzeczkę... minęło 7 miesięcy i 14 dni, a ja nie mogę przestać o Tobie myśleć. Mam tylu znajomych płci przeciwnej, a za każdym razem porównuję ich do Ciebie. Jesteś wyjątkowy. Jesteś wyjątkowym dupkiem! Nie wybaczę Ci tego, że złamałeś daną mi obietnicę, że patrzyłeś mi prosto w oczy, wiedząc, że mnie okłamujesz... Nie wybaczę Ci tego, że, gdy prosiłam Cię o to, byś mnie nie zostawiał, Ty nic nie odpowiedziałeś... że, gdy biegłam zapłakana do domu, Ty mnie nie zatrzymałeś. Nienawidzę Cię za to, że nie zrobiłeś nic, gdy powiedziałam, że nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego i usuwam się z Twojego życia, a tak tęskniłeś. Twoja tęsknota trwała 3 dni, wiesz?! Nie odezwałeś się... Minęły 2 cholernie ciężkie tygodnie, a Ty nie mogłeś napisać jednej głupiej wiadomości! Odwiedziłam szkołę, zobaczyłam Cię i uciekłam, bo moje rumieńce mnie zdradzały. Te dwie czerwone plamy zawsze wyskakują mi na Twój widok, moje serce łomocze jak oszalałe i Ty o tym wiesz, prawda?
Tęsknię za Tobą, z dnia na dzień coraz bardziej...


Kocham Cię, panie L.